Tłumaczenia w kontekście hasła "mam z kim iść" z polskiego na angielski od Reverso Context: Bo nie mam z kim iść? 695 odpowiedzi. 47672 wyświetleń. Milutkaa. Przed chwilą. Hej, nie wiem jak mam poinformować Mamę, że chciałabym wyjechać z chłopakiem na 2 dni nad jezioro, ona go nie lubi przez to, że Translations in context of "mam z kim porozmawiać" in Polish-English from Reverso Context: Naprawdę ciężko mi znaleźć słowa, które opiszą to wszystko, ale gdy nie mam z kim porozmawiać, czuję się, jakbym się dusiła. Jestem w domu z małym dzieckiem i wychodzę tylko na zakupy. Na dodatek przeprowadziłam sie do innego miasta więc nie mam nawet znajomych nie mówiąc o choćby jednej przyjacółce. Módlmy się wszyscy za siebie a wierzę że wkońcu Bóg postawi kogoś wartościowego na Waszych drogach może i na mojej też. Bóg zapłać! Odpowiedz Usuń powinnam jeszcze dzisiaj porozmawiac z kims ale cos mnie odpycha i nie chce nke potrafie chociaz napisac tego co mam powiedziec w notatkach. 26 Nov 2021 Tłumaczenia w kontekście hasła "nie mam z nią kontaktu" z polskiego na angielski od Reverso Context: Od dawna nie mam z nią kontaktu. Ciągle płaczę, ale to już norma od kilku miesięcy. Dodatkowo doszło poczucie, że faktycznie jestem nic nie warta. Poczułam się jak śmieć wyrzucony do śmieci. Nie mam w tym momencie nikogo z kim mogłabym porozmawiać. I nie wiem co mam robić, gdzie się podziać, zawalam pracę, nie mam ochoty na nic. Obejrzyj film i poszerz swoją wiedzę o depresji. Dowiedz się, jak godzina snu może wpłynąć na jej rozwój. Mgr Agnieszka Glica Psycholog , Katowice. 61 poziom zaufania. Zaufanie jest bazą wszystkich relacji. Brak zaufania powoduje, że zamiast dzielić się z innymi swoim trudnościami czy radością, człowiek zaczyna się izolować i czesc pisze tutaj bo nie mam z kim porozmawiac.. nie mam komu sie wyzalic..otoż nie mam juz sily na nic.chyab czas juz sie pozegnac z tym wszystkim.. rodzice maja ciagle o cos do mnie pretensje Nie mam z kim porozmawiać..: (. Jesteśmy parą od 10 lat, małżeństwem od 3, mamy 1,5 rocznego synka. Niby wszystko jest ok, mamy dobrą pracę, śliczne mieszkanie, samochody i na zewnątrz wszyscy maja nas za idealną parę. Ale ja coraz częściej nie widzę sensu w tym związku. FjFT. napisał/a: majsterboy 2007-04-06 22:12 Widze tu fajnych ludzi, pomocnych. Wiec moge zapytac o bardzo intymna sprawe. O lewatywe. Bo wiecie - sa dwa rodzaje lewatyw: -gleboka - robiona przez 2 osoby, przy uzyciu specjalnych przyzadow. -plytka - tylko odbytnicy. Wiem ze to wstydliwy temat, nie mam z kim o tym porozmawiac. Ale od jakiegos czasu wynalazlem to w necie i teraz robie sobie co jakis czas plytka lewatywe. Robie ja sobie tak, ze odkrecam koncowke od prysznica, puszczam letnia wode (nie moze byc powyzej i napelniam sobie odbyt tak 1-2szklanek wody. Poczujesz parcie po jakims czasie. I potem na kibelek i sru.... No sluchajcie - na poczatku sie balem, bylo to dziwne. Ale jak sprobowalem.. Nie uwierzycie jak sobie tak kilka razy przepluczesz...no swiezo sie czlowiek czuje od razu. Mam tylko pytanie - czy ktos wie jak czesto to mozna robic? czy codziennie? Nie jestem jakims pedałem - nie pomyslcie sobie. Mam dziewczyne. Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Nie Mam Nikogo Z Kim Mogłabym Porozmawiać, Kto Mógłby Mnie Wesprzeć I Doradzić Co Mam Zrobić. Czuje 2 odpowiedzi nie mam nikogo z kim mogłabym porozmawiać, kto mógłby mnie wesprzeć i doradzić co mam zrobić. czuje się bardzo złe fizycznie i psychicznie. mam 19 lat, mieszkam z mamą, moi rodzice rozstali się jak miałam niecałe 7 lat. w tej chwili mój ojciec ma nową rodzine. rodzina od strony mamy jaki ojca uważa, ze jestem najgorsza, nic nie osiągnę i na nic nie zasługuje. uważam, ze moi rodzice zepsuli mi psychikę i nie potrafili wychować mnie tak jak należy, było by lepiej gdyby zabrali mnie do domu dziecka. w wieku 14 lat trafiłam do ośrodka z powodu nie chodzenia do szkoły. nie miałam odpowiednich warunków, przestałam chodzić do szkoły bo nauczyciele poniżali mnie przy całej klasie z powodu braku książek oraz podręczników. jeśli chodzi o sytuacje finansową to moja mama w tamtej chwili pracowała ale nie zarabiała dużo oraz wynajmowała mieszkanie natomiast ojciec w tamtej chwili i teraz prowadzi własną firmę i nie narzeka z braku pieniędzy. po prostu on nigdy mnie nie kochał. w mojej pamięci zapadł moment kiedy rodzice się kłócili, ojciec mówił, ze nie jestem jego dzieckiem (mówił tak przy mnie, byłam podczas ich kłótni) zrobił testy na ojcostwo i wyszło, ze jestem jego dzieckiem. miałam wtedy tylko 5 lat i to tak bardzo bolało. pamietam również jak miałam 9 lat i ojciec brał slub, na początku byłam zaproszona ale pózniej jednak nie mogłam przyjechać ponieważ „miało tam nie być dzieci” jak się okazało, dzieci tam były tylko żona mojego ojca mnie nie lubiła. od początku miała do mnie negatywne nastawienie. wracając do tego skąd się dowiedziałam, ze tam były dzieci to zobaczyłam zdjęcia na fb mamy ze ślubu ojca. były tam dzieci, pisałam jeszcze z moją kuzynka od strony ojca, pamietam, ze zapytała mnie dlaczego nie byłam na ślubie, odpisałam jej, ze tam nie było dzieci a ona na to, ze ona tam była. (kuzynka jest w moim wieku) i ze inne dzieci również były na ślubie. następnie moja mama zaczęła chorować, do tej pory nie jestem pewna na co ale chyba na nerwice. wylądowała wtedy w szpitalu psychiatrycznym a ja nie miałam pojęcia co się wtedy dziej, dziwnie się zachowywała. jak zaczęła chorować miałam 8 lat. przez cały czas nie wiedziałam co się dzieje i bardzo się bałam, leciała mi przed cały czas krew z nosa. pamietam, ze pierwsze jej dziwne zachowanie było takie, ze leżałam w łożku, zasypiałam i nagle do pokoju weszła moja mama, stanęła w drzwiach i zapytała „kto jest pod twoim łóżkiem?” nie wiedziałam o co jej chodziło i bardzo się wtedy przestraszyłam, ze ktoś jest pod moim łóżkiem. jakiś czas pózniej w wakacje przyjechała moja rodzina, byłam wtedy u babci z mamą i w tym dniu pierwszy raz wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. było południe, siedziałam w ogrodzie i nagle zobaczyłam, ze moja mama i ciocia zaczęły się kłócić, nie wiem o co. pózniej moja mama wzięła metalową rurę która stała przy schodach i uderzyła moją ciocie w głowę. podbiegła do mnie i powiedziała, ze musimy uciekać i gdzieś sie schować a ja zaczęłam płakać. po chwili przyjechała karetka i zabrała mamę. całe moje dzieciństwo to był koszmar. nie mam żadnego dobrego wspomnienia z rodzina. jedyne z czego się cieszyłam wtedy to to, ze miałam znajomych. ale to nie trwało długo, jak trafiłam do ośrodka to straciłam wszyskich, a teraz wszystkie osoby które poznałam do tej pory chcą mnie wykorzystać i nic więcej. mogłabym tak opowiadać przez kilka godzin co robiła moja mam podczas swojej choroby i przez co przeszłam wtedy ale chce o tym zapomnieć. wracając do ośrodka, trafiłam tam jak miałam 14 lat a wyszłam z niego jak miałam 18 lat. nie skończyłam szkoły średniej i nie mam takiej możliwości. mama każe mi iść do pracy. kiedy wyszłam z ośrodka zauważyłam, ze mam bardzo dużo zaburzeń. boje się odbierać telefon od nieznanego numeru (kiedy odbiorę od osby która nie znam serce zaczyna mi walić i strasznie trzęsą mi się dłonie). zauważyłam również, ze boje się poznawać nowych ludzi i boje się, ze ktoś mnie skrzywdzi. w tym momencie pisze tu, dlatego, ze moja mam dwie godziny wróciła do domu pod wpływem alkoholu, zaczęłam mi wszystko wypominać i powiedziała, ze wywali mnie z domu. nie wiem co mam zrobić i gdzie pójdę. nie mam nikogo oraz nie mam pieniędzy. 8 stycznia odbieram soczewki i 10 zaczynam prace w sklepie ale boje się, ze ona mnie wyrzuci z domu. mówiła jeszcze, ze podrze mi papiery które dostałam, żeby odebrać soczewki i książeczkę sanepidowska którąż potrzebuje, żeby pracować w sklepie. w tym roku miało być lepiej, minęły dopiero dwa dni i czuje, ze sobie nie podtatrze. nie stać mnie nawet na wizytę u specjalisty i nie mam tyle odwagi żeby tam pójść. dziekuje jeśli ktoś to przeczytał i spróbuje mi pomóc ❤️ Witaj, przedstawiasz przejmujący i trwający w czasie traumatyczny skrypt Twojego dzieciństwa, adolescencji i jak ono dewastacyjnie reflektuje w Twoim wczesnodoroslym życiu. Mimo wszystko jest sporo dobrych wiadomości - szukasz pomocy, czyli jesteś zdeterminowana, to bardzo dobrze, upór, konsekwencja i determinacja sa niezbędne. Dwa - problemy jakie opisujesz poddają się psychoterapii (oczywiście jak w wielu zaburzeniach nie zawsze) ale tak, są badania dokumentujące, ze przy intensywnej pracy z terapeutą, stan pacjenta się zdecydowanie polepsza. Co do środków finansowych jeżeli Cię nie stać na terapie, to staraj się skorzystać z pomocy jednostek i organizacji służby zdrowia (gminne, powiatowe, przychodnie szpitalne, rejonowe itp), lub tez jest wiele organizacji pomocowych społecznych, pozarządowych pracujących czasami wręcz pro bono lub za niewielką opłatą, które tez będą może mogły Ci pomóc lub wskazać drogę, starasz się o pracę, przeznacz jakaś cześć swojego budżetu na terapię itp. Nie licz, że jednym postem ktoś z nas Cię uleczy, tak nie będzie, ale systematyczną terapią, możesz osiągnąć oczekiwany skutek i na tym się skoncentruj. Proszę, nigdy się nie poddawaj i nie myśl ze nie ma dla Ciebie ratunku czy pomocy, masz 19 lat i życie przed sobą, wszystko ale to wszystko możesz jeszcze zmienić. Chociaż może trudno Ci w to w tej chwili uwierzyć ale masz życie w swoich rękach i przy pomocy innych, może być wciąż piękne i udane. Trzymam kciuki w Nowym Roku i pozdrawiam ciepło. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Dzień dobry, Pani historia jest bardzo poruszająca i rzeczywiście ma Pani bardzo utrudniony wstęp w dorosłość, mieszkając z niewspierającą, chorą i przemocową matką. Dobrze, że szuka Pani dla siebie pomocy! Ma Pani całe życie przed sobą i wiele spraw da się poukładać. Może Pani liczyć na bezpłatną pomoc udając się do właściwych dla miejsca zamieszkania ośrodków. Wymaga to zaangażowania z Pani strony, ale wierzę, że spotka Pani dobrych ludzi na swojej drodze. Proszę skonsultować się u psychiatry na NFZ - lekarz z pewnością podpowie kilka kwestii, np. gdzie szukać psychoterapii na NFZ. Warto udać się na rozmowę do Ośrodka Interwencji Kryzysowej oraz Ośrodka Pomocy Społecznej - może przysługuje Pani np. jakieś wsparcie finansowe. Być może będą programy pomocy, z których mogłaby Pani skorzystać. Są także programy unijne, w których można podnieść swoje kwalifikacje zawodowe i dostać wynagrodzenie za uczestnictwo w kursie. Ponadto może się Pani zorientować o mieszkanie socjalne i za jakiś czas o takie wnioskować. Naprawdę jest możliwe otrzymanie odpowiedniej pomocy. Wierzę, że przy pomocy odpowiednich osób uda się Pani poukładać swoje sprawy owocnie. Pozdrawiam serdecznie! Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.