@langustanapalmie_____Oglądaj Langustę w Aplikacji dominikanie.pl→ http://bit.ly/dominikanienaGoogle→ http://apple.co/2LqW
Komentarze biblijne i liturgiczne, propozycje śpiewów, homilie, Biblijne konteksty i inne. więcej ». "Jego słuchajcie". Rozważania różańcowe. Henryk Przondziono /Foto Gość Różaniec. Z Maryją rozważany tajemnice naszego zbawienia.
Różaniec - Tajemnice RadosneRozważania - Św. Ojciec Pio"Święty o. Pio o modlitwie różańcowej:Różaniec był wielkim pocieszeniem w jego życiu ofiarowywanym wci
Różaniec Święty według tajemnic bo ..tajemnice bolesne prowadzą nas przez mękę Jezusa podczas drogi krzyżowej, przypominają istotne wydarzenia z tego okresu.
Różaniec święty z dopowiedzeniami . Tajemnice Radosne. Różaniec jest skuteczną modlitwą, która ratuje grzeszników przed wiecznym potępieniem, jak również pom
.radujcie się niebiosa oraz ich mieszkańcy..teksty częściowo zaczerpnięte : http://www.aniol.org.pl/site/index.php?option=com_content&view=article&
To kolejny film z nagranym różańcem z serii recytowanych różańców z ks. Dominikiem i ks. Teodorem, którą chcielibyśmy, by pomogły w odmawianiu nowenny. Wkrót
Bł. E. BOJANOWSKI – „ Jakże Bóg miłosierny, że mię cios ten spotkał w czasie właśnie uroczystości Bożego Ciała, kiedy przez cały tydzień oktawy mogę się modlić i nawiedzać dwa razy na dzień wystawiony Przenajświętszy Sakrament i czerpać zasilenie w smutku, z podnioślejszym duchem wobec widomej tajemnicy ołtarza
Honoratem. BŁ. HONORAT KOŹMIŃSKI (1829-1916) Różaniec z bł. Honoratem. „Bardzo pożyteczną jest rzeczą, aby po odmówieniu każdego dziesiątka, zdać sobie sprawę z owocu, czyli pożytku duchowego, jak by z naszych rozmyślań należało wyciągnąć, i prosić o takowy Pana Boga chociażby jednym serdecznym westchnieniem”.
🙏 Modlimy się w redakcji "Królowej Różańca Świętego" ️ ⏰ Uruchamiamy d 20.30 różaniec Podręczne informacje: 🤓 Poznaj nasze czasopismo: krolowa.pl ⬇️ Prz
SQXNXUi. TAJEMNICA PIERWSZA (RADOSNA)ZWIASTOWANIE Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami... Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus»... Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam pożycia z mężem?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym»... Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!» (Łk 1, 28-38) W Nazarecie miał miejsce najpiękniejszy dialog, jaki zna historia. Bóg zaproponował Maryi współudział w wielkim dziele zbawienia. Przedstawił swój plan, uszanował wolną wolę, czekał na odpowiedź. Pokorna służebnica Pańska odpowiedziała fiat - 'niech mi się stanie'. W tym momencie Bóg stał się Człowiekiem i zamieszkał między nami. Grom, błyskawica! Stań się, stało; Matką dziewica, Bóg ciało. (Adam Mickiewicz) Każdy człowiek ma swoje 'zwiastowanie'. Do każdego człowieka Bóg przychodzi z konkretną propozycją i czeka na odpowiedź. Propozycję Boga można przyjąć łub odrzucić. «Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Ale pytanie zasadnicze: Czy wolno? I w imię czego 'wolno'?» Jan Paweł II 1 Ojcze nasz, 10 Zdrowaś Maryjo, 1 Chwała Ojcu.
Poruszałem już kiedyś temat modlitwy różańcowej. Podzieliłem się wtedy swoim sposobem na przeżywanie tej modlitwy. Gdzieś pomiędzy problemami jakie miałem z odmawianiem, a potrzebą jej wypełniania odnalazłem przepis na nią i siebie. Prawdę mówiąc im większe zniechęcenie mnie dopadało tym bardziej doceniałem moc różańca. Widać komuś bardzo zależało żebym poległ. Kardynał Wyszyński podsunął mi myśl jak sprawić by różaniec stał się częścią mojego życia, a ja częścią różańca. Po pierwsze towarzystwo tej modlitwy przez cały dzień. Od momentu jak wstaje i rozpoczynam go dziesiątką, przez wolne chwile dnia, które wypełniam kolejnymi tajemnicami. Drugie jest odniesienie tajemnic różańcowych do swojego życia. Odpowiadania na te same wezwania i pytania co Maryja. Dzięki temu doznaje niezwykłej łaski uprzedzającej. Podczas różnych sytuacji jakie mnie spotykają często odpowiedź jak postąpić jest już w moim sercu. Nie działam w zaskoczeniu. Jak odmawiać różaniec? Przepełniony pokojem i w towarzystwie Maryi staram się odpowiadać tak jak Ona - dobrowolnie i z miłością. Dlatego chce się z Wami podzielić rozważaniami tajemnic radosnych. Może dzisiaj będą one dla kogoś brakującym szczeblem drabiny. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie Co czuła młoda dziewczyna przyjmująca na siebie los świata? Ta sama pokora w świadomości swoich ograniczeń była siłą w odpowiedzi jakiej udzieliła. To nie tylko przyjęcie planu, który został spisany przed wiekami, to przede wszystkim współpraca z łaską. Bóg mający nieskończoną moc pozostawił jej wypełnienie wolnej woli człowieka. Ile razy moje życie polega na kalkulacji? Wchodzę tylko w sytuacje, w których widzę zysk, bo polegam na sobie. Dzisiaj proszę Matkę Bożą by nauczyła mnie jak odpowiadać fiat. Co jest moim zwiastowaniem w życiu? To drugi człowiek. Dany i zadany. Gdy pozwalam zamieszkać drugiemu człowiekowi w sobie staje się świątynią Ducha Świętego. Nawiedzenie św. Elżbiety Maryja nosząca pod sercem Jezusa wyrusza w podróż. Nie jest to łatwa droga, ale pełna radości idzie. Jezus nazwany Słowem jest dobrą nowiną. Maryja niesie tę pierwszą ewangelię pomimo trudu. Misjonarka żywego słowa daje nam przykład jak głosić Chrystusa. Jest patronką ewangelizacji. Jak przekroczyć siebie niosąc słowo boże? Pomóż zaufać, że każdy odcisk i ból jest zwiastunem życia wiecznego. Naucz wyjścia z egocentryzmu na krańce samego siebie, po drugiego człowieka. Choćby sensem mojego stworzenia była jedna osoba, której mam zanieść Jezusa, czuję się spełniony. Narodzenie Jezusa Bóg przychodzi na ten świat jako człowiek. Maryja nigdy nie spoczęła na laurach. Owe fiat ponawiała jeszcze wiele razy zwyczajnym, codziennym życiem. Każdy owoc łaski jaki otrzymała dzieliła z najbliższymi, a jego ziarno wysiewała ponownie w grunt. Pomnażała dany jej majątek będąc wierną w sprawach najmniejszych. Patrzę w jej rozmiłowane spojrzenie i widzę w nim miejsce dla siebie. Ten obraz z cichej betlejemskiej stajni uczy jak patrzeć na drugiego człowieka. Odwaga i pokora św. Józefa to wskazówka jak trwać przy Jezusie. Dopada mnie zaduma nad stworzeniem człowieka. Pierwsza adoracja Najświętszego Sakramentu w dziejach świata. Pozostaję w tej ciszy. Ofiarowanie Jezusa Bóg dając Maryi i Józefowi władzę rodzicielską nad swym synem pozostawił ich decyzji jego losy. Oni ofiarowali Go Bogu i nie była to jedynie kwestia prawa. Tam zobaczył ich Symeon, człowiek, który całe swoje życie podporządkował szukaniu Jezusa. Uwierzył w niemowlę i wysławił je dośpiewując do Magnifikatu zakończenie. Symeonie, módl się za Nami byśmy potrafili widzieć w chlebie eucharystycznym Boga i z należnym mu szacunkiem witali Go w każdym tabernakulum. Zdejmij z naszych oczu łuski, za którymi piszemy własne scenariusze, byśmy sercem rozpoznawali Chrystusa pod postacią chleba, wina i drugiego człowieka. Panie przymnóż nam wiary! Odnalezienie w Świątyni Kolejny raz spotykamy Świętą Rodzinę wypełniającą nakazy prawa i tradycji. Zapewne patrząc na Nich Jezus uczył się posłuszeństwa - w pełnej wolności. Jednak tego dnia sprawił im po ludzku zawód. Przestraszeni rodzice odnaleźli go dopiero w Świątyni. W odpowiedzi usłyszeli, że przecież jest w tym co należy do Jego Ojca. Jezus sprawił swoim rodzicom smutek by dać wyraźną odpowiedź tym, którzy Go szukają po dziś dzień. Wiesz gdzie mnie szukać. Czeka na nas w każdym tabernakulum. Żadne gadżety, poradnie czy ideologie nie ukoją naszego smutku i braku. To tylko substytuty, które odrywają się powiększając ranę. Zrobić to może tylko Jezus w Eucharystii. Tajemnice radosne to nauka o człowieku. Skąd i dokąd zmierzam. Źródłem naszej godności i wartości jest sam Bóg, nawet Golgota nie jest w stanie nam jej odebrać. Tekst pochodzi z bloga Szymona M. Żyśko: Kup notatnik i wesprzyj Projekt faceBóg & Tworzymy dla Ciebie Tu możesz nas wesprzeć.
Zwiastowanie Maryi W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, [błogosławiona jesteś między niewiastami]. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus (Łk 1, 26-31). Anioł Gabriel oznajmia Maryi niewyobrażalną tajemnicę. Będzie Matką samego Boga. Zapewnia Ją również, że jest pełna łaski, łaskawości; jest w najwyższym stopniu zjednoczona z Bogiem. Pan jest z Nią i On sam uzdolni Ją do wyznaczonej misji. Maryja reaguje lękiem, zmieszaniem, zdziwieniem. Jednak jest „Panną roztropną”, dlatego najpierw rozważa w sercu, rozeznaje, a później stawia pytania, szuka sensu wydarzeń, w których uczestniczy. Tajemnica, którą słyszy, przekracza ludzki poziom intelektualny. Wymaga ogromnego zwierzenia, zaufania Bogu. Dlatego będzie Jej towarzyszyć moc z wysoka: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię (Łk 1, 35). Po tym zapewnieniu Maryja nie prosi o dalsze wyjaśnienia ani o gwarancje dla swojego życia. Wobec miłości Boga odpowiada miłością i zaufaniem do końca. Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 38). Te słowa brzmią jak „Amen” całej ludzkości dla zbawczej miłości Boga. Ja również pragnę powtórzyć za Maryją: Oto ja sługa (służebnica) twój (twoja)! Nawiedzenie Elżbiety W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41). Niedługo po zwiastowaniu Maryja udaje się do swej krewnej Elżbiety. Maryja jest w drodze z Jezusem. Dzięki Niej Jezus już w okresie prenatalnym jest dla innych. Jest to zapowiedź i antycypacja Jego misji, dzielenia się miłością. W Ain Karem spotykają się dwie kobiety, dwie matki. Obie są płodne, niosące życie, kochające. Młodsza, dopiero dojrzała do małżeństwa przychodzi, by służyć starszej, naznaczonej przez życie piętnem niepłodności i cieszącej się dzieckiem w starości. Spotkanie dwóch matek jest pełne szacunku wobec siebie i tajemnicy, w której uczestniczą. Maryja pozdrawia Elżbietę w sposób milczący. Elżbieta reaguje inaczej, wydaje okrzyk, odpowiada zdziwieniem, szacunkiem, pochyleniem nad tajemnicą. Błogosławi Maryję: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona (Łk 1, 42). Elżbieta pierwsza odkrywa tożsamość Maryi, Matki Pana: A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? (Łk 1, 43). Maryjo, naucz mnie pochylać się z szacunkiem nad tajemnicą Boga i tajemnicą każdego człowieka! Narodzenie Jezusa Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7). W Betlejem Święta Rodzina nie znajduje warunków humanitarnych, aby godnie przyjąć na świat mającego się wkrótce narodzić Jezusa. Z powodu natłoku związanego ze spisem ludności nie było dla nich miejsca w gospodzie. Święta Rodzina nie znajduje miejsca z powodu swego ubóstwa a także nieświadomości mieszkańców Betlejem, kim jest Jezus. Może więc lepiej powiedzieć: „To nie było ich miejsce”. Upodobania Boga nie zawsze pokrywają się z ludzkimi. W takiej sytuacji Rodzice Jezusa chronią się w pasterskiej grocie, która staje się miejscem narodzin Syna Bożego. Św. Łukasz mówiąc o żłobie, używa określenia, które oznacza także rodzaj przenośnego koszyka. Jezus rodzi się więc w koszu na chleb. Rodzi się w Betlejem, w „Domu Chleba”. Przychodzi jak pachnący chleb, aby stać się życiem dla ludzi, by swą ofiarą przynieść pokój i zbawienie światu. Jezus nie przychodzi w mocy, nie zatrważa, nie budzi grozy. Przychodzi w słabości, w sposób bardzo ludzki, zachęcający i otwarty dla każdego. W Betlejem Bóg przemawia w Dziecku. Bóg ukazuje siebie w tym, co jest na ziemi najpiękniejsze – w niewinności, bezradności i bezbronności dziecka. Panie Jezu, dziękuję za Twój ubogi sposób objawienia. Spraw, bym był świadom mojego ubóstwa! Ofiarowanie Jezusa w świątyni Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego (Łk 2, 22-24). W czterdziestym dniu po porodzie Maryja wraz z Józefem przychodzą do świątyni, aby zgodnie z Prawem ofiarować Jezusa Bogu. Ponadto Maryja poddaje się rytualnemu oczyszczeniu. Prawo nie obowiązywało Jezusa ani Jego Rodziców. Maryja nigdy nie została skalana najmniejszą „nieczystością”. Niemniej nigdy nie uchyla się przed społecznymi wymaganiami swoich czasów. Jest kobietą swej epoki. Jezus zaś od samego początku oddany zostaje Ojcu. Należy do Boga; nie do ziemskich rodziców. Przez całe życie potwierdzał całkowitą i wyłączną przynależność do Ojca w niebie. Świadkami ofiarowania Jezusa jest dwoje starych ludzi: Symeon i Anna. Symeon, człowiek, prosty i pokorny, pełen wiary i ufności, który żył sprawiedliwie, zachowywał Prawo i tęsknił za Zbawicielem. Bóg zaspokoił jego największe pragnienie. Mógł trzymać na swych rękach Zbawiciela świata. Anna pojawia się jak uśmiech. Ta sędziwa pogodna wdowa trwała nieustannie w obliczu Boga, służąc Mu modlitwą i postem. Jej służba została nagrodzona. Również ona mogła dotknąć przed śmiercią Zbawiciela. Panie Jezu, wyzwalaj we mnie głęboką tęsknotę za Zbawicielem! Dwunastoletni Jezus w świątyni Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania (Łk 2, 41-46). W wieku dwunastu lat Jezus przybywa po raz pierwszy do świątyni. Staje się „bar micwa”, „Synem Prawa”. Odtąd może brać czynny udział w obrzędach religijnych i ma obowiązek przestrzegać przepisów Prawa. Po skończonych uroczystościach pozostaje w domu Ojca. Chce nacieszyć się Jego bliskością i pięknem świątyni. Dyskutuje z uczonymi. Objawia Siebie ziemskim rodzicom ale także nauczycielom świątynnym i pielgrzymom, ludziom wrażliwym duchowo i otwartym na działanie Ducha Świętego. Na widok Jezusa Józef milczy, natomiast Maryja pozwala, by cały ból i tłumione uczucia troski i miłości znalazły ujście na zewnątrz: Synu, czemuś nam to uczynił? (Łk 2, 48). Maryja nie rozumie Syna, który mówi w sposób niejasny, „chodzi swoimi drogami” i w efekcie sprawia Jej ból. Na wyrzut Matki Jezus odpowiada ze spokojem: Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2, 49). Odtąd Jego wszystkie sprawy, plany, pragnienia, wolę, całą osobę i całe życie będzie wypełniał Bóg Ojciec. W życiu Jezusa nie będzie żadnego kompromisu. Wszystko zostanie poświęcone woli Ojca, który będzie wypełniał Jego życie całkowicie, chwila po chwili. Panie Jezu, spraw, by moje życie było uwielbieniem Boga! fot. Pixabay
Tak dobrze jest uciekać się do modlitwy różańcowej, ponieważ najskuteczniejsze, zarówno, gdy chodzi o nawrócenie, jak i o większą żarliwość, jest odmawianie Różańca świętego. Pan objawił to świętemu Dominikowi. To mnie nie dziwi, bo Bóg da swej Matce wszystko, o co Ona go poprosi (L 5669). I. Tajemnice radosne 1. Zwiastowanie Oddaj tej najsłodszej Matce swoje serce, aby Ona je przyozdobiła w sposób najmilszy Jej Synowi i tak On będzie miał w nim swe rozkosze (B 527). Jakie jesteśmy szczęśliwe, pragnąć tak prawdziwie tego, czego On pragnie, nie zajmując się niczym więcej jak miłowaniem Go i odpowiadaniem Mu na wszystko: Tak (L 1648). 2. Nawiedzenie św. Elżbiety Miłość do Boga mierzy się miłością do bliźniego, a ona kradnie Serce Panu i ... ludziom też (L 6065). Jakie to szczęście mieć Maryję za matkę! Nie trać tak słodkiego towarzystwa, bo z Nią zawsze jest Jezus (B 1374). 3. Narodzenie Jezusa Czy zakosztowałyście któregoś roku, że możemy iść w ślady tego misterium Boga, który stał się Dzieciątkiem z miłości do nas? Można wpaść w osłupienie, patrząc na tego Boga, który popełnia szaleństwa. Niech On to sprawi, abyśmy i my w końcu również popełniały szaleństwa dla Niego i żyły już tylko po to, by kontemplować nadmiar Jego miłości i oddawały siebie tak jak On się dał dla zbawienia dusz (L 1335). Mam nadzieję, że w tych dniach oddasz się całkowicie temu, by otaczać czułością Boskie Dzieciątko, które się rodzi i przy Jego żłóbku zapomnisz o sobie, aby zajmować się tylko Nim. Jak mówi Święty Nasz Ojciec Jan od Krzyża: „Kochaj Go nad wszystko, bo On tego godzien” (L 6229). 4. Ofiarowanie w świątyni Bóg stał się Dzieciątkiem, aby umrzeć za ludzi i dać im siebie za wzór oraz otworzyć nam bramy nieba. Doprawdy, przez całe życie można adorować to niewysłowione misterium (L 3806). Nasz Ojciec, Święty Józef został przez Boga wybrany, aby powierzone zostało Jego rękom to, co największe i najdelikatniejsze: Najświętsza Maryja Panna, a z Nią dał mu swego Syna, Jezusa Chrystusa. Nasz Ojciec, Święty Józef musiał wiele cierpieć, ale z jakim to czynił oddaniem i z jaką wspaniałomyślnością (E). 5. Odnalezienie Jezusa w świątyni Święty Józef odczuwał całą swą niemoc wobec tajemnicy, jaką Bóg jemu powierzył, lecz zaufał całkowicie Bogu, to była jego jedyna nadzieja (B 1379). W Nazarecie wszyscy żyli w zależności od Pana, myśląc o Nim, a Jezus pomagał swemu ojcu, św. Józefowi w najuboższych zajęciach i pomagał swej Matce w domowych obowiązkach. Wszyscy pracowali w ciszy i modlitwie, w jedności serc, we wzajemnej zależności. Nie mogę sobie wyobrazić, że w nazaretańskim domu było wiele rozmów; nie. I takie powinno być nasze życie: zadowalać Pana w najdrobniejszych rzeczach, jakie są w zasięgu naszej ręki, uświęcając się w tym zwyczajnym życiu (E).